pierwszy raz cz.1. Data: 23.03.2020 , Kategorie: Rodzinka , Autor: Adam. Miałem wtedy około 17 lal byłem dzieckiem epoki komputerów czyli każdy wolny dzień i chwilę spędzałem przy komputerze. Myślałem o dziewczynach zawsze była jakaś która mi się podobała ale zawsze też mi brakowało odwagi żeby je zagadać, wcześniej czy
Najpiękniejsze lato w życiu (3/7) Beata położyła mi dłoń na ramieniu, a ja poczułem przypływ energii. Spojrzała na mnie z troską, załamując ręce nad moimi siniakami i przeciętą skórą. – To ja przepraszam za Jacka. Przechodzi trudny okres i czasami nie potrafi się opanować. Pokiwałem głową, wdzięczny za jej łagodność.
Sex grupowy Najlepszy przyjaciel męża (1/2) Mój mąż, Michał, dzieli się sobą pomiędzy mną i innymi kobietami od ponad 30 lat. Przez ten czas brałam udział we wszystkich seksualnych aktywnościach które nie zawierają bólu ani upokorzenia, w tym w obnażani, zamianie partnerów, w trójkątach, w czworokątach, w oralnych
Mamuśki Gorący pierwszy raz z ciotką. Miałem bardzo mały kontakt z ciocią Mari jako dziecko, głównie dlatego, że moja matka była pokręconą mściwą suką. Kiedy mój wujek wrócił do domu z wojska i zamierzał poślubić Mari, ukochaną z dzieciństwa, zaniepokoiły go historie, które słyszał o kobietach bawiących się
Najnowsze opowiadania erotyczne w kategorii Gejowskie Zabawa z kuzynem Jak byliśmy mali często bawiliśmy się z kuzynem i kuzynka w dom. Jeden z nas był tatą, drugi mamą, a kuzynka (jako że była najmłodsza była dzieckiem, albo naszym psem). Zimą, gdy dni były krótkie i szybko robiło się ciemno, udawaliśmy, że jest noc.
Vay Nhanh Fast Money. Pamiętnik KasiNastępny raz to dwóch braci, Adam – w moim wieku i starszy o rok Artur. Bawiliśmy się razem na dyskotece zorganizowanej na zakończenie obozu. Po kilku tańcach zorientowałam się, że mają ochotę na coś więcej, niż przelotne pocałunki. Prawdę mówiąc, mnie też marzyła się nowa przygoda… Nie tracąc czasu, zaproponowali wycieczkę nad jezioro. Poczułam przyjemny dreszczyk. Wieczorem nie wolno nam było opuszczać terenu obozu i chyba dlatego ten pomysł tak przypadł mi do gustu. Poza tym, chłopcy bardzo mi się podobali… Wyszłam razem z Adamem, a za chwilę przyłączył się do nas Artur. Przeszliśmy przez dziuręw płocie i zbiegliśmy na dół w kierunku plaży. Lampy stojące nad brzegiem dawały trochę światła. Spojrzałam na rozpalone twarze chłopaków i pomyślałam: – Przecież jest ich dwóch! Cóż ja najlepszego robię!Ale w środku trzęsłam się z emocji i podniecenia, niecierpliwie czekając na dalszy ciąg…– Kasiu… a może wynajmiemy pokój w motelu? – powiedział nagle Artur. To tam, na drugimbrzegu…Nie miałam żadnych wątpliwości, co to znaczy. Jeśli się zgodzę, to za chwilę będę się kochaćz dwoma chłopakami naraz! Zrobiło mi się gorąco.– Dobrze – odpowiedziałam z determinacją – chodźmy! Pokój był nieduży, ale przytulny. Na samym środku stało wielkie, świeżo pościelone do łazienki, zrzuciłam ubranie i weszłam pod prysznic. Szybko się ochlapałam i stanęłam przed lustrem. Zobaczyłam swoją rozgorączkowaną twarz, wysoko sterczące sutki i potargane futerko. Byłam gotowa. Naga i mokra weszłam do pokoju. Chłopcy zerwali się na mój widok, pożerając mnie wzrokiem. – To teraz ja się wykąpię – powiedział Adam i zamknął za sobą drzwi od podszedł do mnie, wziął na ręce i przeniósł na łóżko.– Ty nasz piękny skarbie – szeptał – zobaczysz, jak nam będzie wspaniale!Poczułam jego język pieszczący moje stopy, kolana, uda… Uniosłam biodra, kiedy dotknąłmojego motylka. Lekko gładził brzegi mojej cipki, a ja robiłam się coraz bardziej mokra. Rozluźniona, rozkoszowałam się każdym dotykiem jego ust, bezustannie jęcząc. Nagle zobaczyłam obok siebie Adama. Krople wody błyszczały na jego chłopięcym, nagim ciele. Zaczął pieścić moje sutki, chwytając je wargami.– Zostawiam was samych – powiedział Artur, wstając z łóżka – nie spieszcie się…Tymczasem Adam jedną ręką masował moje piersi, a drugą drażnił łechtaczkę. Nie mogłamdłużej leżeć bezczynnie – usiadłam i chwyciłam za sterczącą męskość. Adam przysunął się domnie i uklęknął, a ja pierwszy raz tego wieczora poczułam smak jego „ptaszka”. Objęłam go ilekko ściskałam, oblizując ze wszystkich stron. Za chwilę wrócił Artur i przyłączył się do zabawy. Ukląkł z tyłu, uniósł moją pupę w górę izaczął jeździć członkiem po mojej szparce. Poczułam ciepłe drżenie pomiędzy nogami icofnęłam się gwałtownie, nadziewając się na jego „szpadę”. Oparł ręce na moich ramionach iporuszał się powoli, uderzając biodrami o moją pupę. Z rozkoszy lekko ugryzłam Adama wjego czarodziejski flet – jęknął głośno i skulił się odruchowo. Przewróciłam się na bok, tyłem do Artura. Adam ułożył się twarzą do mnie, dotykając czubem członka mojej cipki. Artur wycofał się i wtedy obaj jednocześnie, delikatnie i wolno, zaczęli zagłębiać się we mnie… W pierwszej chwili myślałam, że to niemożliwe zmieścić ich obu. A jednak udało się, byli już w środku, chociaż bardzo płytko. Rozluźniłam mięśnie, a oni zaczęli przesuwać się tam i z powrotem. Krzyczałam głośno, czując, że zaraz wybuchnę. Wtedy Artur wyjął członka z mojej szparki i zaczął nim pieścić moją drugą dziurkę. Poczułam ciepły śluz na pupie, a potem… Byli obaj we mnie, jeden z przodu, drugi z tyłu. Myślałam, że zwariuję ze szczęścia. Chociaż pupa trochę bolała, za nic nie zgodziłabym się, żeby Artur wyszedł ze mnie. Krzyczałam wniebogłosy, a chłopcy, dysząc z pożądania uderzali z dwóch stron, coraz szybciej i eksplodował pierwszy – gorące nasienie rozlało się po moich pośladkach i wtedy jawybuchłam, mocno zaciskając cipkę. To wystarczyło, żeby Adam wystrzelił i napełnił mnieswoim ciepłem. Nigdy do tej pory nie przeżywałam takiego orgazmu, ale też nigdy nie byłam z dwoma chłopcami naraz!Zaspokojeni wyszli ze mnie, ale to nie był jeszcze koniec. Zaczęli pieścić mnie na wyścigi, jeden lizał mi cipkę, a drugi dziurkę w pupie. I znów kochaliśmy się do upadłego i było jeszcze lepiej. Kiedy po kilku godzinach podniosłam się z łóżka, nogi się pode mną ugięły. Pupa była cała obolała, a cipka piekła mnie okropnie. Ale niczego nie była moja ostatnia noc na obozie harcerskim. Autor Liked it? Take a second to support Nieznany on Patreon! Related
Opowiadania erotyczne Wszystkie prawa zastrzeżone © przez
Skoncentrowałem się tylko na kamerze, chciał, aby wszystkie ujęcia były naprawdę dobre i wyraźne. Nie robiłem gwałtownych ruchów. Kamerę przesuwałem powoli, aby zoom "nie głupiał". Starałem się zachować, jak największy profesjonalizm, chociaż o profesjonalizmie trudno było mówić w moim przypadku. Mirella i Eliza całkowicie zapomniały o mojej obecności w pokoju i tym, że uwieczniałem ich igraszki. Pieściły się gorąco i namiętnie. Czułość wywierała z każdego gestu. Zbliżyły się do siebie. Dotknęły się cipkami i zaczęły pocierać się nimi wzajemnie. Widać było, jak bardzo są podniecone. Ich oczy szkliły się niecodziennym blaskiem. Eliza sięgnęła ręką pod poduszkę. Wyciągnęła stamtąd podłużny różowy przedmiot. Był to podwójny wibrator, taki silikonowy gadżecik, który zakupiła kiedyś w internetowym seks-sklepie. Zbliżyły się do siebie z Mirellą. Rozłożyły szeroko nogi i włożyły między nie, sztywne różowe szczęście o słusznej długości z każdej strony. Eliza wcisnęła guziczek na środku i wibrator rozpoczął pracę. Słychać było dźwięk silniczka. Był on cichy. Przypominał brzęczenie muchy. Eliza i Mirella zadowalały się i coraz bardziej zbliżały się do punktu kulminacyjnego. Ich orgazm był jednoczesny. Obie wybuchnęły nim wśród jęków rozkoszy. Piękna to była muzyka. Opadły bez sił na kanapę. Po chwili wyciągnęły wibratory ze swoich wagin i przytuliły się do siebie. Włączyłem funkcję zaciemnienia. To był finisz. Cicho usiadłem na fotelu i odłożyłem kamerę. Dziewczyny leżały bez ruchu wtulone w siebie. Nie przeszkadzałem im. Wpatrywałem się w te dwie śliczne, niebiańskie wręcz istoty, które odarły się przede mną ze swej intymności i dopuściły do swej tajemnicy. Poczułem się wyróżniony. Nie miałem bladego pojęcia, jak długo tak siedzieliśmy. To równie dobrze mogła być minuta, jak i pół godziny. Wreszcie Eliza podniosła się i usiadła na łóżku. Zaraz potem uczyniła to Mirella. Uśmiechnąłem się do nich. - To było piękne - odezwałem się cicho. Mirella wstała. Podeszła do mnie. Pocałowała prosto w usta. - Dziękujemy bardzo - powiedziała biorąc do ręki kamerę. Po chwili wstała Eliza, podeszła podobnie jak Mirella i pocałowała mnie w czoło. - Dzięki - odezwała się. - Tak. Dzięki bardzo. Chwilę siedziałem w bezruchu. - Powiem wam, że było mi bardzo ciężko wytrzymać praktycznie bez ruchu - wyznałem. - Ale dałeś radę - pochwaliła mnie Mirella. - Z wielkim trudem - uśmiechnąłem się. - Jesteś okej - odezwała się Eliza. Bardzo mnie to podniosło na duchu. U siebie wziąłem szybką kąpiel i odświeżony położyłem się na kanapie. Zmierzch powoli zapadał i w pokoju robiło się coraz ciemniej. Na białej płaszczyźnie sufitu wyświetlałem sobie niedawne obrazy. Nadal byłem pod ich wielkim wrażeniem. Trudno żeby było inaczej. Nigdy czegoś tak wspaniałego w swoim życiu nie widziałem. Byłem pewny, że zapamiętam tę chwilę do końca życia. Zacisnąłem dłoń na swoim wzwiedzionym członku. Drzwi pokoju cicho zaskrzypiały. Szybko wyciągnąłem dłoń ze swoich bokserek. Eliza i Mirella pojawiły się przy wejściu. jak duchy. Obie miały na sobie tylko skąpe figi i rozpięte koszule. - Pomyślałyśmy, że fajnie by było kontynuować ten miły wieczór - odezwała się Mirella - Chciałyśmy ci jeszcze raz podziękować. Tak na swój sposób. To znaczy, bardziej ja. - Dlatego też tutaj przyszłyśmy - dopowiedziała Eliza – Ja, jako osoba towarzysząca, będąca tu tylko w charakterze nie-przyzwoitki - mówiąc to roześmiała się szczerze - Ja tylko sobie popatrzę, jak Mirka robi ci loda. Co ty na to? - To będzie taki specyficzny rodzaj podziękowania. Cóż miałem na to odpowiedzieć? Przecież gołym okiem widać było co się ze mną teraz działo. Byłem wciąż niesamowicie pobudzony i mimo tego, że ulżyłem sobie pod prysznicem, to nadal mój penis był naprężony i gotowy do dalszych eskapad. Najbardziej prawdopodobne było to, że będzie to eskapada na własną rękę, ale... - Mówicie poważnie, czy robicie sobie ze mnie jaja? - spytałem z niedowierzaniem. - Bardzo poważnie - potwierdziła Eliza. - Zrobię ci laskę, ale tylko ten jeden raz. Obiecaj, że potem już o to nie poprosisz nigdy - zastrzegła jeszcze Mirella. - Okej. Obiecuję. A czy będę mógł zobaczyć chociaż raz ten wasz film? Dziewczyny spojrzały na siebie. W oczach obu zobaczyłem zgodę, a na twarzach znaczący, ale bardzo pogodny uśmiech. - Dobrze, ale tylko jeden raz i w naszej obecności. Zgadzasz się? Na to mogłem się zgodzić, a zresztą zgodziłbym się na wszystko. Z tą różnicą, że miałem szczery zamiar dotrzymać danego słowa, a nie traktować tego jako swoistej karty przetargowej, a już broń Boże, jaką szantażu. - Jesteś w porządku. Możemy ci zaufać - stwierdziła Mirella. - To, co dziś się dzieje, to będzie taka nasza wspólna tajemnica. I nikt, oprócz nas nie ma prawa o tym wiedzieć. - Okej. Mirella położyła dłoń na moim namiocie który wyrósł pod brzuchem. Następnie złapała za nogawki moje bokserki i powoli zaczęła je ściągać w stronę kostek. Mój mały wyskoczył spod nich radośnie i ochoczo gotowy do zaznaczania jej pieszczot. Mirella objęła dłonią mojego sztywnego członka. Poruszyła nią kilka razy w górę i w dół symulując onanizm. Patrzyła przy tym na mnie. Uśmiechnęła się a następnie pochyliła i zamknęła na nim usta. Łaał... To było wspaniałe. Nie spodziewałem się tego. Myślałem, że zakończę ten wieczór samotną jazdą, a tu nagle taka niespodzianka. Zaniemówiłem z wrażenia. Usta Mirelli były niesamowite. Robiła mi niesamowicie dobrze ustami. Pochyliła się nade mną, a jej blond włosy opadły w dół. Odgarnąłem je delikatnie chcąc widzieć jak to robi. Nie muszę chyba wspominać jaki to był wspaniały widok. Mój penis znikał cały w jej ustach. Ssała go, lizała niczym loda. Owijała go językiem. Drażniła nim bardzo czułe miejsce, czyli: napletek. Z wrażenia prawie podskoczyłem. To było tak nieziemskie, że nie potrafię oddać tego słowami. Wszystkie oralne triki były jej bardzo dobrze znane. Jej głowa poruszała się w górę i w dół. Ogarnąłem włosy Mirelli, aby widzieć dokładniej, jak mój fiut znika w jej ustach. Ona była całkowicie pochłonięta tym, co robiła. Jakie to było piękne i wspaniałe. Jej oralna pieszczota była bardzo delikatna i niezwykła. Setki, jeśli nie tysiące myśli przepływały jednocześnie przez moją głowę. Było mi dobrze. Wprost płynąłem przez ten ocean rozkoszy. Wydawał mi się on być nieskończonym. Wspaniałe uczucie otaczało mnie ze wszystkich stron. Dookoła mnie rozpościerał się bezmiar rozkoszy. Nigdzie nie było widać brzegu. Mirella ssała mi niezmordowanie. Spoglądałem na to, jak na dobrego pornosa. Czułem się jednak zdecydowanie lepiej. Sięgałem bram nieba i to było bezdyskusyjne. Nie mogłem sobie wyobrazić lepszego zakończenia tego wieczoru. Spojrzałem dyskretnie w bok, na Elizę. Siedziała tuż obok łóżka, na fotelu, z rozłożonymi szeroko nogami. Koszula, którą miała na sobie rozsunęła się jeszcze bardziej ukazując jej zgrabne piersi. Nasz widok musiał być bardzo stymulujący, bo Eliza wsunęła prawą dłoń za materiał swych koronkowych majtek i palcami drażniła swoją szparkę. Patrzyła na nas uważnie. Ciekaw byłem jakie to myśli miała w tym momencie w głowie? Jakie emocje mógł nasunąć jej nasz obraz? Mogłem mieć tylko nadzieję, że wszystkie były dobre i powodowały u niej podniecenie. Trudno się było nie nakręcić pozytywnie mając w zasięgu ręki takie wzniosłe i pobudzające wydarzenie, jakie tworzyliśmy w tej chwili z Mirellą. Dwoje młodych, pięknych i nagich ludzi będących razem bardzo blisko muszę działać niezwykle stymulująco. Trudno, żeby nie. Ja miałem przecież to samo kilkanaście minut temu, gdy patrzyłem na dwie dziewczyny razem. I nieważne było, że Elizę i mnie łączy inna więź. Ten fakt dawał także mocnego kopa. Może nawet silniejszego niż wszystkie inne. Mnie osobiście wcale to nie przeszkadzało, ale mimo tego, czułem na całym ciele silne mrowienie podniecenia. Po chwili Eliza zamknęła oczy i oddała się całkowicie wewnętrznemu przeżywaniu naszego widoku. Ruchy jej palców drażniących erogenną strefę stawały się coraz bardziej intensywniejsze. Musieliśmy działać bardzo silnie na Elizę. - No i jak? - spytała cicho Mirella. - Cudownie - odrzekłem równie cicho. - Dawno tego nie robiłam - ciągnęła dalej - i myślałam, że wyszłam już całkowicie z wprawy. - Wspaniałe to robisz - uspokoiłem ją. Rzeczywiście. Było to niesamowite doznanie. Wiedziałem, co mówię, bo miałem już jakąś płaszczyznę porównania. Ten element erotycznej gry, a także inne jej elementy, były mi już znane. Miałem już w tej kwestii pewne doświadczenie i to nawet chyba dość spore, bo zdarzyły się kilka razy, chociaż swojej stałej dziewczyny jeszcze nie miałem. Wszystkie, jak dotąd, były tylko epizodami, które gdzieś tam się wydarzyły. Epizody albo incydenty. Jak zwał tak zwał. W każdym razie wszystkie były niesamowite. Ten zdecydowanie bił inne na głowę. Przez cały czas wydawał mi się jednak być tylko nierealnym snem. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że zaraz obudzę się sam w łóżku z ręką zaciśniętą na swoim ptaku. Mirella wciąż robiła mi loda. - Szkoda, że nie wzięłam kamery - rzuciła Eliza. - To idź po nią - Mirella spojrzała na Elizę i uśmiechnęła się. - To zaczekajcie - mówiąc to Eliza podniosła się z fotela i skierowała w stronę drzwi. Mirella w tym czasie ściągnęła swoją koszulę i odrzuciła ją szybkim ruchem na oparcie fotela, w którym siedziała Eliza. Moja siostrunia wróciła po krótkiej chwili. Usiadła na fotelu i skierowała obiektyw kamery w naszą stronę. - Uwaga - odezwała się - Kamera... Akcja. Zaczęliśmy naszą grę od początku. Eliza dokumentowała każdy jej szczegół. Skupiła się na Mirelli i tym, co robiła. Przez moment przemknęło mi przez głowę, że mój penis gra rolę drugoplanową. I tak chyba było. Nie miałem nic przeciwko temu. Bardzo podobała mi się rola statysty. Mimo wszystko byłem jednak ważnym elementem. Kilka minut później zakończyłem swój epizod obfitym wytryskiem na brzuch. Sperma wylała się ze mnie. Ja naprężyłem się z rozkoszy a potem całkowicie rozluźniłem. Całe napięcie zeszło ze mnie w okamgnieniu. Eliza zrobiła zbliżenie mojego nasienia na podbrzuszu. Film się skończył. - Ekstra - Eliza odezwała się jako pierwsza po dłuższej chwili. - Mhm, super - potwierdziła Mirella. Zgadzałem się z ich zdaniem w całej rozciągłości. To było ekstra, super, zajebiście. Nie znajdowałem odpowiednich słów aby określić to, co się stało. To było naprawdę niesamowite. Nie wiem, czy komuś coś podobnego się zdarzyło, ale ja należałem do grupy tych szczęśliwców i wybrańców, którzy mieli okazję doświadczyć tego wydarzenia. na pewno będę miał co wspominać przez bardzo długi czas. Koniec.
Najlepiej będzie jak zacznę wszystko od początku. Mam 15 lat i kocham rysować. Chodzę nawet na kurs malowania. Tam poznałam Dawida. Powiem wprost - zakochałam się w nim. Po pewnym czasie zaczął również odwzajemniać uczucie i tak zostaliśmy parą. Chodzimy ze sobą już prawie rok. Przed feriami zimowymi, po zajęciach z rysowania odprowadzał mnie do domu. Było już ciemno. Stanęliśmy przed moją klatką i oczywiście zaczęliśmy się całować na pożegnanie. W pewnym momencie przestał, spojrzał na mnie i powiedział: - Kotku, pojedziesz ze mną na ferie w góry? Jadę z rodzicami a jak myślę sam będę się nudzić. - i spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem. - Alee... Hmm... Moi rodzice się nie zgodzą - powiedziałam bo za bardzo nie chciałam jechać. Wiedział na co się zapowiada - nasz pierwszy raz. - Jak powiesz że jedziesz z moimi rodzicami na pewno się zgodzą - pocałował mnie w usta - Sama nie wiem. -powiedział po pocałunku. - Nie daj się prosić - spojrzał na mnie diabelskim wzrokiem i zaczął mi rozpinać kurtkę. Nie wiedziałam co robi więc tylko czekałam co będzie dalej. Kiedy już miałam rozpiętą bluzkę włożył mi ręce pod podkoszulek. Byłam trochę zmieszana lecz nic nie robiłam. - no to jak... pojedziesz? - spytał słodkim głosem. -Eee... co można powiedzieć kiedy chłopak trzyma rękę pod twoim stanikiem? - Pojadę. - Wiedziałem że się zgodzisz - dał mi buziaka na pożegnanie i poszedł zostawiając mnie samą. Byłam osłupiała tym co się wydarzyło. Nigdy nie posunął się dalej niż trzymanie ręki na tyłku i to przez spodnie. A teraz? Poszłam do domu i miałam nadzieje że rodzice nie zgodzą się na wyjazd. Postanowiłam od razu w progu i prosto z mostu zapytać. - Mamo, mogę jechać z Dawidem i jego rodzicami w góry na kilka dni? - krzyknęłam do mamy, która była w kuchni. - Oczywiście. -tylko tyle odpowiedziała i dalej zmywała naczynia. Poszłam do pokoju. I co? Zaczęłam się pakować. Kiedy dojechaliśmy na miejsce był już późny wieczór. Rodzice Dawida poszli do pokoju szykować się do snu. Dawid był w tym miejscy już kilka razy więc wiedział co gdzie i jak. Pokazał mi tylko mój pokój i poszedł do swojego drzwi obok. Zaczęłam się rozpakowywać. Kiedy wszystko było okej, rozebrałam się i założyłam mój szlafrok. Wzięłam rzeczy do mycia i poszłam do wspólnej damskiej łazienki na korytarzu. Wzięłam prysznic i umyta wracałam do pokoju. No i teraz co... Które to były drzwi? Zapukałam w te, które wydawały mi się do mojego pokoju. Nikt się nie odzywał to weszłam. I TEN widok mnie zamurował. Zobaczyłam mojego chłopaka w samych spodniach od piżamy. Powiem szczerze, że cudowny widok. Miałam ochotę w tym momencie się na niego rzucić i namiętnie całować. Dawid spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Podszedł do mnie i pocałował mnie. Osłupiała upuściłam wszystko co trzymałam w rękach na ziemię. Nigdy mnie tak nie całował. A całował nie tylko usta ale także szyję. Zrobiło mi się gorąco i mokro w wiadomym miejscu. Zamknęłam oczy a Dawid rozwiązał pasek od mojego szlafroka i zrzucił go na ziemię. Stałam przed nim naga a on dalej mnie całował. Językiem lizał moje ciało. Zjeżdżał nim coraz niżej. Doszedł do piersi. A muszę przyznać, że nie są aż tak małe. Lizał je i ssał sutki, które od razu zareagowały. Sterczały teraz jak małe antenki. Zjeżdżał coraz niżej, lizał brzuch i pępek. Wiedziałam, że zaraz dotrze do mojej cipki. Wstydziłam się jej trochę ponieważ nie ogoliłam jej. Jak każda dziewczyna w moim wieku miałam ją owłosioną. Zwykle golę ale jakoś ostatnio zapomniałam. Byłam tak podniecona, że chciałam żeby mi lizał dziurkę, mógł mnie nawet ostro wyruchać. Chciałam go poczuć wreszcie w sobie! Dawid stanął przede mnę i znów zaczął mnie całować w usta. Co jest do cholery? Miał mi lizać cipkę - pomyślałam. Jednak długo nie byłam wkurzona ponieważ jego ręka doszła do mojego skarbu. Wsunął dłoń między uda. Ja je lekko rozszerzyłam więc miał dostęp do cipki. Bokiem dłoni przejechał po dziurce. Potem dotknął jej środkowym palcem. Była cała gorąca i mokra. Delikatnie wsunął go do niej. Wszedł łatwo. Ja oddychałam coraz szybciej. Serce biło mi jak szalone. Dawid drugim palcem zaczął podrażniać łechtaczkę. Teraz to rozpływałam się w rozkoszy. Jednak chciałam czegoś więcej. Mój chłopak pewnie się tego domyślił bo popchnął mnie na łózko. Rozłożył mi nogi i przytrzymał rękami. Zbliżył twarz do mojej cipki i pocałował ją na czubku. Potem językiem zjechał niżej. Do łechtaczki. Lizał ją i ssał. Jeszcze niżej... Czubkiem języka dotknął wejścia do dziurki. Lekko włożył tam język. Poczułam go w środku... - Och... taaak... Włóż mi go wreszcie... - wyszeptałam cała podniecona. - Spokojnie. Na wszystko przyjdzie czas - powiedział Dawid, uśmiechnął się i powrócił do lizania. Skręcałam się bo nie mogłam już wytrzymać. Jeszcze jak do tego dołożył podrażnianie palcem łechtaczki. Kiedy już myślałam że zaraz będę mieć orgazm to on przestał. Stanął nade mną i zdjął spodnie. Zaniemówiłam z wrażenia. jaki on duży! Miał gdzieś ze 20 cm i do tego taki sztywny. Widziałam nieraz na filmach jak w takim momencie kobieta klękała przed facetem i mu TO ssała. Postanowiłam zrobić to samo. Klęknęłam przed nim na łóżku i wzięłam jego kutaska do ręki. Był gorący... tak jak moja cipka. - Weźmiesz go do buzi? Proszę... - powiedział także podniecony. - Na wszystko przyjdzie czas. -powtórzyłam jego słowa i diabelsko się uśmiechnęłam. Pocałowałam koniuszek kutaska. Zaczęłam całego całować. Pomyślałam, że pewnie nie zmieści mi się cały do buzi. Wsunęłam go do ust. Mieścił mi się zaledwie w połowie. Possałam lekko. Jemu najwyraźniej się to podobało. Ssałam go i lizałam językiem. Wyjęłam z buzi i oblizałam całego. Muszę powiedzieć że smakował nawet dobrze. A zawsze się tego momentu obawiałam... - No już tyle... - przerwał mi i położył mnie na łóżku. Położył się na mnie i nakierował kutaska na moją dziurkę. Lekko pchnął a ja poczułam ostry ból. Zacisnęłam powieki i zagryzłam wargi. Nie jesteś już dziewicą - ta myśl przemknęła mi w głowie. Nie bolało długo. Po chwili czułam już tylko ogromną przyjemność. Wszedł cały. Teraz tylko posuwał do przodu i do tyłu. Ocierał się o mnie całym ciałem. W tym momencie poczułam ogromny skurcz. Fala ciepła rozlała się po moim ciele. Rozprężyłam się jak kotka. Orgazm... Wiele razy przeżywałam go w czasie palcóweczki ale nigdy tak intensywnie. Dawid wyjął kutaska z dziurki i podszedł do mojej twarzy. - Chcesz spróbować jak to smakuje? - wiedziałam o co mu chodzi. Tak. Chciałam. - Taaak... - wyszeptałam. Nie musiałam długo czekać. Od razu na moją twarz wylała się biała maź. Oblizałam się. Smakowało jak... hmm... trudno określić. Coś jak surowe ciasto na naleśniki... (mam skojarzenia, co nie? :P). Ale mi posmakowało. Po wszystkim położyliśmy się koło siebie na jego łóżku. Jeszcze raz spojrzał na mnie takim wzrokiem jak chłopak na dziewczynę, którą bardzo kocha. Pocałował mnie w usta. - Kocham cię, wiesz? - Wiem. - powiedziałam szczęśliwym głosem i oboje zasnęliśmy... Przebudziłam się, bo czułam, że ktoś całuje mnie po szyi, otworzyłam oczy i czułam zapach Dawida. No tak, nie jestem u siebie w pokoju i przez myśl przeleciały mi obrazy z wczorajszego wieczoru. Spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że jest 3 nad ranem. Dawid smyrał mnie ręką po sutkach i całował delikatnie po szyi… Czułam na swojej pupie coś twardego i naprężonego, pomyślałam, że zaskoczę Dawida i szybkim ruchem obróciłam go na plecy i znalazłam się pod kołdrą, robiłam mu loda… starałam się włożyć w to wszystkie umiejętności i wskazówki które gdzieś kiedyś wyszukałam w internecie. Słyszałam jak Dawid głośno oddycha. Złapał mnie za buzie i pociągnął do góry, leżałam na Nim i patrzałam mu w oczy, a on pocałował mnie w usta. Byłam już mokra, usiadłam na Nim okrakiem i jednym ruchem nadziałam się na jego kutasa, zabolało… poczekaliśmy chwilę, aż przyzwyczaję się do jego wielkości i zaczęłam się na Nim poruszać. Najpierw powoli, ale gdy już podłapałam rytm ujeżdżałam go mocniej i bardziej zdecydowanie. Dawid dotykał moich piersi i drażnił sutki palcami lecz po chwili powiedział: -Zejdź kochanie i obróć się tyłem. Wypnij do mnie ten Twój tyłeczek. Jak zechciał tak zrobiłam. Dawid ustawił się za mną i wszedł we mnie jednym mocnym pchnięciem. Wchodził i wychodził. Robił to coraz mocniej, a mi było wspaniale! Czułam, że nadchodzi orgazm… Oczy zaszły mi mgłą i cała zesztywniałam. Dawid wyskoczył ze mnie i spuścił mi się na plecy. Opadłam wyczerpana na łóżko. Kiedy chwilę odsapnęłam Dawid powiedział: - Chodź kochanie, trzeba Cię wykąpać – i pocałował mnie w usta. Poszliśmy razem pod prysznic i tam zrobiliśmy to jeszcze raz. Dawid odprowadził mnie do pokoju, położył do łóżka i między nogi wsadził ciepły ręcznik. Spojrzałam na niego dziwnie, a on powiedział: - To po to, żeby jutro Cię nic nie bolało. Dawid pocałował mnie w czoło, otworzył drzwi i powiedział: - Do zobaczenia rano, maleńka. Śpij dobrze. Ahhh co to była za pomyślałam. Byłam szczęśliwa. Z tą myślą zasnęłam.
Opowiadania przeciętną czterdziestolatką, która coś tam przeżyła. Spisałam swoje przygody i sądzę, że z niektórych powstały ciekawe opowiadania erotyczne. Zapraszam do ich pierwszy raz. Akurat to opowiadanie będzie dość krótkie. Kiedy wchodziłam w świat osób, które uprawiają sex byłam już dorosła. Przez dorosłość rozumiem pełnoletniość, a nie dojrzałość. Znaliśmy się od lat, mieszkaliśmy na jednym podwórku. Przez dwa lata „naszego związku” do niczego większego nie doszło. Długie nocne rozmowy, trzymanie się za ręce, sporo namiętnych pocałunków. Wiedziałam, że to jest ten, że chcę z nim spędzić resztę życia. Jarek coraz częściej mówił o seksie i starał się by nasze spotkania były bardziej intymne. Coraz częściej mówił, że po tych latach znamy się bardzo dobrze i chyba nie ma na co czekać. Pojechaliśmy do kolegi na urodziny, niewiele wypiłam. Jarek wypił trochę więcej. Poszliśmy do naszego pokoju po północy. Był bardzo napalony i nalegał na sex. Po tych naleganiach uległam, starał się być delikatny, ale bardziej skupiał się na sobie niż na moich potrzebach. Odczuwałam duży ból i żadnej przyjemności. Chciałam, by to się szybko skończyło i tak się stało. Jarek w szybkim tempie osiągnął maksimum zadowolenia i spuścił się. Niestety mój pierwszy raz nie był taki o jakim „marzyłam”. Odbył się bez odpowiedniego przygotowania i najwyraźniej za wcześnie.
mój pierwszy raz opowiadania erotyczne